Teraz jest wtorek, 20 października 2026, 15:40

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 227 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: czwartek, 13 grudnia 2012, 14:08 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 23 stycznia 2011, 21:54
Posty: 38
Wiek: 41
Lokalizacja: Radzewice
Ellipsis napisał(a):
A zabezpieczyłeś te składane łopatki żeby sie nie złożyły?


Zastosowałem takie rozwiązanie, ponieważ ja chcę aby te łopatki się składały, ale tylko i wyłącznie przy lądowaniu, żeby nie łamać śmigła.
Czy są jakieś przeciwwskazania, bo nie bardzo rozumiem?

_________________
Pozdrawiam Wojtek!!!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: czwartek, 13 grudnia 2012, 14:16 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 12 kwietnia 2012, 10:46
Posty: 6482
Wiek: 48
Lokalizacja: Kraków
Oprócz wyrwania silnika absolutnie żadnych. Zwane także "efektem Kefira".
Składane łopatki przy napędzie pchającym nie mają kadłuba za sobą, który uniemożliwiałby nierówne złożenie, czy złożenie poza zakres. Mogą się zatem złożyć w tą samą stronę - włączenie napędu przy takim ułożeniu wyrywa silnik aż miło.
Mogą się też odchylić do przodu - wtedy z kolei wycinasz z modelu kawałki styropianu.
Wszystkie składane łopatki jakie widziałem w skrzydłach kończyły jako całkowicie zablokowane, albo prawie całkowicie zablokowane :)

_________________
pozdrawiam
Hubert
https://www.banggood.com/?p=WQ230911983820130156


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: czwartek, 13 grudnia 2012, 15:59 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 23 stycznia 2011, 21:54
Posty: 38
Wiek: 41
Lokalizacja: Radzewice
Ellipsis napisał(a):
Składane łopatki przy napędzie pchającym nie mają kadłuba za sobą, który uniemożliwiałby nierówne złożenie, czy złożenie poza zakres. Mogą się zatem złożyć w tą samą stronę - włączenie napędu przy takim ułożeniu wyrywa silnik aż miło


Obrazek

Obrazek

U mnie wygląda to w ten sposób, łopatki są bardzo krótkie w porównaniu do średnicy kołpaka, myślę że problemu nie będzie ;) .
Czy znasz może jakiś sprawdzonych producentów łopatek, ewentualnie śmigieł wytrzymujących takie zakresy obrotów?

_________________
Pozdrawiam Wojtek!!!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: czwartek, 13 grudnia 2012, 16:59 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 12 kwietnia 2012, 10:46
Posty: 6482
Wiek: 48
Lokalizacja: Kraków
Urwie, urwie. I to nie w testach naziemnych a w locie. Bo dojdzie parę sił, których na dole nie zasymulujesz. Co do obrotów, to będą dużo mniejsze niż wynika z kV i woltów. Zobacz np na taką tabelkę.

_________________
pozdrawiam
Hubert
https://www.banggood.com/?p=WQ230911983820130156


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: czwartek, 13 grudnia 2012, 17:57 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 23 stycznia 2011, 21:54
Posty: 38
Wiek: 41
Lokalizacja: Radzewice
Dzięki Hubert, w tych tabelkach można znaleźć cenne dla mnie informację. :D
Mam także odpowiednią piastę do montażu śmigła stałego, pozostaje poszukać odpowiedniego śmigiełka :D .

Zastanawiam się jeszcze, czy jest może jakiś sposób na wypuszczenie takiego skrzydła z dłoni podczas startu. Nie chciał bym spotkania takiego prędkiego śmigiełka z paluszkami :? .
Chyba wyskrobię jakąś płozę ze sklejki na brzuszku modelu...

_________________
Pozdrawiam Wojtek!!!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: czwartek, 13 grudnia 2012, 18:28 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 3 czerwca 2010, 20:17
Posty: 4308
Wiek: 64
Lokalizacja: Wrocław
Na wypuszczenie takiego skrzydełka widziałem dwie metody. Pierwsza to coś na kształt DLG Chwytasz za jeden koniec obrót i wio w górę i dopiero wówczas włączany jest silnik.
Druga metoda jaką Marek Rokowski zastosował w swoich VEGA-ch jest zamontowanie płozy na spodzie.
Mi ta płoza bardzo odpowiada ponieważ mam stałe śmigło 12x6 (więc spore). Trzymam za nią włączam silnik na 3/4 obrotów i skrzydełko samo odlatuje. Nigdy nie miałem problemów żeby mi śmigło ucho chciało potargać :mrgreen:

_________________
Pozdrawiam
Konrad P.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: czwartek, 13 grudnia 2012, 19:05 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 20 listopada 2011, 19:56
Posty: 42
Wiek: 27
Lokalizacja: Milanówek
Jest jeszcze jedna metoda, stosowana w urszulińskich skrzydełkach...Złapać trzeba za wycięcie na śmigło, o tak:
Załącznik:
wyrzut.jpg
wyrzut.jpg [ 114.64 KiB | Przeglądane 13662 razy ]

Skrzydełko rzucamy poziomo (jak jest dobrze wyważone to poleci), a dopiero później włączamy silnik...przy dużych skrzydłach dobrze jest mieć "miotacza".

_________________
Jasiek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: czwartek, 13 grudnia 2012, 19:38 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 maja 2010, 21:15
Posty: 7436
Wiek: 57
Lokalizacja: Śrem
Hubert nie do końca rozumiem co piszesz o składanych łopatkach w napędach pchających i wyrywaniu silnika. Daleko szukając, ot chociażby Xeno Multiplex'a ma śmigło pchające ze składanymi łopatkami i jest OK.
Że co, że łopatki jak się złożą to się skrzyżują i zakleszczą? Że łopatki przy uruchamianiu silnika się bardziej rozłożą do przodu? Przecież tam działa siła odśrodkowa i nie mają prawa się bardziej rozłożyć.
Jak możesz wytłumacz mi to jak chłop krowie na rowie ;)

_________________
Pozdrawiam - Wojciech; POL - 7728
Jantar Magic; Futaba 18SZ
FILMY


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: czwartek, 13 grudnia 2012, 19:56 
Jasiek_P napisał(a):
Jest jeszcze jedna metoda, stosowana w urszulińskich skrzydełkach..
Skrzydełko rzucamy poziomo (jak jest dobrze wyważone to poleci), a dopiero później włączamy silnik...przy dużych skrzydłach dobrze jest mieć "miotacza".

Dodam za Jankiem, że Koledzy z Urszulina świetnie sobie również radzą, gdy najbliższy "Miotacz" jest zajęty, samodzielnie wyrzucając skrzydełka jak na zdjęciu.
Widziałem to wiele razy.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: czwartek, 13 grudnia 2012, 19:59 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 3 czerwca 2010, 20:17
Posty: 4308
Wiek: 64
Lokalizacja: Wrocław
Wojtek ja już widziałem na pfm-ie u Kefira wyrwaną całą wieżyczkę przez śmigła składane.
Między innymi dla tego w swojej VEGA zamontowałem stałe. Ale nie wiem jak to zrobił. Jest (był) nawet kawałek filmiku z tego zdarzenia. Nie wiem może łopatki odwrotnie założył ale wątpię bo to doświadczony modelarz.

_________________
Pozdrawiam
Konrad P.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: czwartek, 13 grudnia 2012, 20:02 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 1 lutego 2011, 19:48
Posty: 2836
Wiek: 61
Lokalizacja: Milanówek
wojcio69 napisał(a):
... Przecież tam działa siła odśrodkowa ...

i to jest właśnie odpowiedź na Twoje pytanie. Przy ustawieniu łopatek jak na zdjęciach, jak się zacznie kręcić, to łopatki się nie rozłożą a niewyważenie układu spowoduje wyrwanie silnika. Aby temu zapobiedz stosuje się ograniczenia niepozwalające takiemu wychyleniu/ustawieniu łopatek jak na pokazanych wcześniej zdjęciach.
Latamy dużo różnymi skrzydełkami , żadne nie ma składanego śmigła i chyba nigdy nie zdarzyło się aby podczas lądowania śmigło uległo uszkodzeniu.

_________________
pozdrawiam
Andrzej


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: czwartek, 13 grudnia 2012, 20:13 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 12 kwietnia 2012, 10:46
Posty: 6482
Wiek: 48
Lokalizacja: Kraków
Jasne już tłumaczę. Są dwa osobne przypadki uszkodzenia przez taki napęd. Pierwszy, o który łatwiej to złożenie w locie łopatek dokładnie tak jak na zdjęciach aviatoRC. Dzieje się tak po wyłączeniu napędu w locie a potem ponownym włączeniu. Oczywiście nie zawsze. Po dodaniu gazu w powietrzu, zanim złożona łopatka się rozłoży żeby ułożyć masę po obu stronach piasty - obrót silnika, zwłaszcza wysoko obrotowego zrobi mimośród - bo obie łopatki będą po tej samej stronie piasty i silnik odlatuje od skrzydła - wyrywa całe mocowanie. A tu filmik:

Widziałem takie coś na żywo, mimo że przed lotem wykonanych było ileś tam prób na ziemii i wszystko było ok. A w locie amputowało silnik i już.

Drugi typ uszkodzenia może się zdarzyć gdy montaż łopatek pozwala im odchylić się w kierunku silnika i samego skrzydła. Czyli możemy łopatkami dotknąć skrzydła, odchylając je w kierunku dzioba. I znów w specyficznych warunkach, np przy podchodzeniu do lądowania po uderzeniu od tyłu podmuchem wiatru, łopatki mogą się tak ułożyć że po dodaniu gazu - tniemy własny model. Tu nie mam niestety przykładu zdjęciowego.

Wszystko zależy od mocowania łopatek i niektóre piasty są na to bardziej podatne niż inne.
Najprostszą obroną jest przykręcenie śrub mocujących łopatki z maksymalną siłą - dzięki czemu stają się prawie nieruchome. Inne to blokowanie łopatek kawałkami kart plastikowych, klejem, gumkami, itd
Wątek na rc-fpv i drugi.

_________________
pozdrawiam
Hubert
https://www.banggood.com/?p=WQ230911983820130156


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: czwartek, 13 grudnia 2012, 20:18 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 28 marca 2010, 22:01
Posty: 256
Wiek: 32
Lokalizacja: Łódź
Stema napisał(a):
Jasiek_P napisał(a):
Jest jeszcze jedna metoda, stosowana w urszulińskich skrzydełkach..
Skrzydełko rzucamy poziomo (jak jest dobrze wyważone to poleci), a dopiero później włączamy silnik...przy dużych skrzydłach dobrze jest mieć "miotacza".

Dodam za Jankiem, że Koledzy z Urszulina świetnie sobie również radzą, gdy najbliższy "Miotacz" jest zajęty, samodzielnie wyrzucając skrzydełka jak na zdjęciu.
Widziałem to wiele razy.


A ja dodam, że kiedyś tak zrobiłem i dodam też, że za wcześnie przesunąłem lewy drążek do przodu (dodając, że latam na Mode2). I dodam również, że sporo plastrów zużyłem :cry:

_________________
Pozdrawiam Kuba.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: czwartek, 13 grudnia 2012, 21:03 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 22:31
Posty: 1363
Wiek: 61
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Hubercie - coś mi wygląda, że przypadkiem przydarzył Ci się dubel... 8-)

Wracając do śmigieł i "AŁAAAA" jakie mogą spowodować to warto zerknąć tu: http://www.chrismeme11.over-blog.com/ar ... 58812.html :shock: (:) .
Już to kiedyś było przywoływane, ale przypomnieć chyba warto.
Nie trzeba wcale znać francuskiej mowy, same obrazki są wystarczająco wymowne.

_________________
Pozdrawiam wszystkich (pozytywnie) zakręconych.
Robert


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: czwartek, 13 grudnia 2012, 21:32 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 3 czerwca 2010, 20:17
Posty: 4308
Wiek: 64
Lokalizacja: Wrocław
Poogladałem do końca ..... filmik. Czaderski :D :D ale ni hu hu o jakichś tam palcach. :shock:
Jak se oglądnąłem to chciałem se poszukać drugiego takiego filmiku. :D
Fajnie hmm.. bardzo fajnie.
Myślę, że paru młodych adeptów powinno sobie wydrukować w formacie A3 i na ścianę przywiesić.

_________________
Pozdrawiam
Konrad P.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: czwartek, 13 grudnia 2012, 21:40 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 12 kwietnia 2012, 10:46
Posty: 6482
Wiek: 48
Lokalizacja: Kraków
Rob Mc Fly napisał(a):
Hubercie - coś mi wygląda, że przypadkiem przydarzył Ci się dubel... 8-).


O kurczaki, rzeczywiście. Nawet nie wiedziałem, że tak się da. Czy mogę prosić kogoś zielonego o pomoc?

_________________
pozdrawiam
Hubert
https://www.banggood.com/?p=WQ230911983820130156


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: czwartek, 13 grudnia 2012, 22:08 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:47
Posty: 6619
Wiek: 54
Lokalizacja: Józefów (ten koło Błonia)
Ellipsis napisał(a):
Rob Mc Fly napisał(a):
Hubercie - coś mi wygląda, że przypadkiem przydarzył Ci się dubel... 8-).


O kurczaki, rzeczywiście. Nawet nie wiedziałem, że tak się da. Czy mogę prosić kogoś zielonego o pomoc?


Powinno już być ok.

_________________
hejcia :-)
TKS 1/6 , 7TP 1/6


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: czwartek, 13 grudnia 2012, 22:11 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 12 kwietnia 2012, 10:46
Posty: 6482
Wiek: 48
Lokalizacja: Kraków
Dziękuję bardzo.

_________________
pozdrawiam
Hubert
https://www.banggood.com/?p=WQ230911983820130156


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: piątek, 14 grudnia 2012, 10:32 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 23 marca 2010, 22:47
Posty: 475
Wiek: 62
Lokalizacja: Gdańsk
Nie wiem jak to robicie, że kaleczycie się przy rzucie skrzydełka(?) W moich - Stratosie śmigło APC 11', w Zagi 200cm było też APC ale nawet 14'. W jeszcze innym 177cm rozp siedzi Też APC 11 - 12'. Nigdy nie miałem problemu z wyrzutem ani przy lądowaniu- znaczy nie haczyłem śmigłem o glebę. Zresztą o tym ostatnim była już mowa.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: piątek, 14 grudnia 2012, 17:56 
To jest tak jak z otwieraniem /zamykaniem drzwi.
Wszyscy wiedzą jak to się robi, ale zdarza się komuś przygnieść palce.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: niedziela, 16 grudnia 2012, 17:04 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 23 stycznia 2011, 21:54
Posty: 38
Wiek: 41
Lokalizacja: Radzewice
Moje T-Zagi już prawie na ukończeniu, jutro wstawię fotki.
Pozostało mi jeszcze wyciąć wnęki na akumulatory...
Do ustalenia środka ciężkości używam tego programu http://j.mp/12hHfZS, czy wpisujecie tam wymiary wraz z lotkami czy bez??

_________________
Pozdrawiam Wojtek!!!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: niedziela, 16 grudnia 2012, 18:08 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 23 marca 2010, 22:47
Posty: 475
Wiek: 62
Lokalizacja: Gdańsk
Oczywiście z lotkami.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: poniedziałek, 17 grudnia 2012, 07:35 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 23 stycznia 2011, 21:54
Posty: 38
Wiek: 41
Lokalizacja: Radzewice
Prace nad moim Zagi powoli zbliżają się do końca. W sobotę zabrałem się za oklejanie taśmami pakowymi, posiłkując się przy tym żelazkiem turystycznym:

Barwy patriotyczne :D .
Obrazek

Spód jeszcze nie do końca oklejony, czeka na montaż sklejkowej płetwy.
Obrazek

Natarcie.
Obrazek

Spływ.
Obrazek

Piasta śmigła została wymieniona, śmigło będzie stałe Aero-Glas 7x7 cali.
Obrazek

Czeka mnie jeszcze dorobienie laminatowej pokrywy na akumulatory które będą ukryte w profily skrzydła.
CDN...

_________________
Pozdrawiam Wojtek!!!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: poniedziałek, 17 grudnia 2012, 10:27 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 23 marca 2010, 22:47
Posty: 475
Wiek: 62
Lokalizacja: Gdańsk
Na ostatniej fotce widzę, że prawy spływ jest bardziej przycięty niż lewe :?: Jeśli tak to możesz mieć kłopot w locie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: poniedziałek, 17 grudnia 2012, 16:19 
Irku, okulary na nos i obejrzyj zdjęcie jeszcze raz :mrgreen:
Te czerwone paski na dole to lotki, a nad nimi jest spływ... :lol:


Góra
  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: poniedziałek, 17 grudnia 2012, 19:34 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 23 marca 2010, 22:47
Posty: 475
Wiek: 62
Lokalizacja: Gdańsk
Artu napisał(a):
Irku, okulary na nos i obejrzyj zdjęcie jeszcze raz :mrgreen:
Te czerwone paski na dole to lotki, a nad nimi jest spływ... :lol:

No chyba, że tak...ale po co aż tyle odcinać. A dlaczego oś silnika nie pokrywa się z osią skrzydła?
Okulary już noszę więc bez takich tam :lol:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: poniedziałek, 17 grudnia 2012, 19:42 
Irku, w takim razie polecam wyprawę do okulisty ;)
Skrzydło leży na styropianowych (prawdopodobnie negatywach) podkładkach i one są "nie równo złożone", co daje wrażenie niesymetryczności :mrgreen:
Sam model zaznaczyłem dla ułatwienia zieloną krechą:

Obrazek


Góra
  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: poniedziałek, 17 grudnia 2012, 21:22 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 3 czerwca 2010, 20:17
Posty: 4308
Wiek: 64
Lokalizacja: Wrocław
A ja dodam więcej. A#B to już mówi o niesymetryczności. Oraz to co moim zdaniem jest najgorsze to silnik nie jest w osi. Podstawa prostokąta nie jest podzielona równo w połowie. Mam bardzo duże obawy nad prawidłowym lotem tego skrzydełka. No ale może się mylę (oby) i skrzydło będzie pięknie latać :)
Załącznik:
Rysunek1.JPG
Rysunek1.JPG [ 124.63 KiB | Przeglądane 15064 razy ]

_________________
Pozdrawiam
Konrad P.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: poniedziałek, 17 grudnia 2012, 21:33 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 12 kwietnia 2012, 10:46
Posty: 6482
Wiek: 48
Lokalizacja: Kraków
Jakaś zaraza z tymi oczami???

_________________
pozdrawiam
Hubert
https://www.banggood.com/?p=WQ230911983820130156


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: poniedziałek, 17 grudnia 2012, 21:33 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 1 lutego 2011, 19:48
Posty: 2836
Wiek: 61
Lokalizacja: Milanówek
Niesymetryczność to raczej złudzenie, zobacz, silnik jest w osi
Załącznik:
AXkTU.jpg
AXkTU.jpg [ 60.34 KiB | Przeglądane 15060 razy ]

_________________
pozdrawiam
Andrzej


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: poniedziałek, 17 grudnia 2012, 21:40 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 3 czerwca 2010, 20:17
Posty: 4308
Wiek: 64
Lokalizacja: Wrocław
Andrzej być może.
Spierać się nie będę bo nie macałem skrzydła ale na tamtym zdjęciu ewidentnie jest coś nie halo. :mrgreen:

_________________
Pozdrawiam
Konrad P.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: poniedziałek, 17 grudnia 2012, 21:41 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 23 stycznia 2011, 21:54
Posty: 38
Wiek: 41
Lokalizacja: Radzewice
Panowie bez obaw :D , wszystko jest jak najbardziej w porządku!

IrekM napisał(a):
Na ostatniej fotce widzę, że prawy spływ jest bardziej przycięty niż lewe Jeśli tak to możesz mieć kłopot w locie.

Irku, spływ jest przycięty ok, mój błąd polega na nie symetrycznym przyklejeniu czerwonej taśmy na spływie, takie złudzenie optyczne.

Artu napisał(a):
Irku, okulary na nos i obejrzyj zdjęcie jeszcze raz
Te czerwone paski na dole to lotki, a nad nimi jest spływ...


Lotki się dopiero produkowały.

Obrazek

IrekM napisał(a):
No chyba, że tak...ale po co aż tyle odcinać. A dlaczego oś silnika nie pokrywa się z osią skrzydła?
Okulary już noszę więc bez takich tam


Tak jak Artu napisał, skrzydło leży na negatywie który pozostał po cięciu profili drutem, jest on na tym zdjęciu nie symetrycznie ustawiony, stąd te wszystkie przekłamania na fotografiach :D !!!

Dziś nie próżnowałem, a oto postępy.

Przymiarka lotek:
Obrazek

Lotki + winglety:
Obrazek

Węglowe popychacze lotek z pręta 2mm.
Obrazek

_________________
Pozdrawiam Wojtek!!!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: czwartek, 20 grudnia 2012, 22:21 
Offline
modelarz

Dołączył(a): niedziela, 25 marca 2012, 17:26
Posty: 35
Wiek: 63
Lokalizacja: Puszczykowo
Witaj Wojtku jako iż ja mieszkam za miedzą,Puszczykowo chętnie podjade zobaczyć lot dziewiczy tego cuda.
Latasz w Radzewicach? podobno jest tam lotnisko polowe, podaj koniecznie do wiadomości lub zadzwoń
601 557 235


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: niedziela, 23 grudnia 2012, 14:30 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 23 stycznia 2011, 21:54
Posty: 38
Wiek: 41
Lokalizacja: Radzewice
Darek62 napisał(a):
Witaj Wojtku jako iż ja mieszkam za miedzą,Puszczykowo chętnie podjade zobaczyć lot dziewiczy tego cuda.
Latasz w Radzewicach? podobno jest tam lotnisko polowe, podaj koniecznie do wiadomości lub zadzwoń
601 557 235


Witam modelarza zza miedzy, oczywiście poinformuję Ciebie o oblocie przed oblotem :D .Jak pewnie wiesz latam z kolegą Wojcio69, miło że grupa modelarzy w naszej najbliższej okolicy się powiększa, w Radzewicach jest kilka fajnych łąk do polatania więc zapraszam jakby co!

Święta już za pasem, a ja zamiast się do nich przygotowywać siedzę w piwnicy i dłubię sobie model ;) , ale to chyba normalne w modelarskim świecie :masakra: .

Klapka na akku nawet nieźle wyszła, ale jeszcze zastanawiam się czy w ogóle ją zamontuję. Przecież akumulatorki jakieś chłodzenie powinny mieć... ale o tym później...
Obrazek

Ze sklejki 4mm wystrugałem sobie płozę mającą za zadanie ułatwić wyrzut modelu.
Obrazek

Została wklejona na żywicę, w otwór który wyfrezowałem "dremelkiem" w laminacie.
Obrazek

Obrazek

Dokończone oklejanko.
Obrazek

Obrazek

Następnie zabrałem się za wklejenie lotek do modelu. Do tego celu użyłem zawiasów ze sztyftem które podczas wklejania należy posmarować (ale tylko w miejscu w którym się zginają!!!) np. olejem maszynowym, tak aby użyty klej nie unieruchomił osi obrotu zawiasu. Tak przygotowane zawiasy wkleiłem we wcześniej przygotowane nacięcia w lotce, oraz spływie płata. Aplikację rzadkiej żywicy ułatwiła mi strzykawka z grubą igłą.
Obrazek

Obrazek

Teraz pozostało mi tylko wyfrezować "dremelkiem" wnęki na akku .
Obrazek
Bałagan przy tym straszny...
Obrazek

Na spód wnęk została wklejona sklejka 1,5mm do której mam zamiar przykleić taśmy velcro mocujące pakiet. Jak widać na załączonym zdjęciu pakiety akumulatory idealnie pokrywają się z górną powierzchnią płata, pozostaje tylko kawałek przerwy pomiędzy nimi na przewody połączeniowe, zastanawiam się czy zakrywać to laminatową klapką?
Obrazek

Czy przez tą "dziurę" pomiędzy li-polami właściwości aerodynamiczne modelu zostaną zachwiane?
CDN...
A tak przy okazji życzę wszystkim forumowiczom WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!

_________________
Pozdrawiam Wojtek!!!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: niedziela, 23 grudnia 2012, 17:32 
Czy przez tą "dziurę" pomiędzy li-polami właściwości aerodynamiczne modelu zostaną zachwiane?
Nie zostaną zachwiane, ale trochę mogą narozrabiać. Natomiast znacznie to osłabia dziób skrzydła, a to jego newralgiczna część jak końcówki. Powinieneś to s powrotem wypełnić styropianem i np zalaminować.
Klapki na pakiety są zbędne. Mocowanie, ciężar itp. Kable też puść po wierzchu. nie za luźno. Tak jest lepiej.
Koledzy latający skrzydłami zaklejają pakiety przed startem po prostu taśmą. Oczywiście pakiety są zabezpieczone w gniazdach rzepami.
Sklejka pod pakiety też nie potrzebna.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: niedziela, 23 grudnia 2012, 18:41 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 20 listopada 2011, 19:56
Posty: 42
Wiek: 27
Lokalizacja: Milanówek
Bardzo fajny model Ci wyszedł ;)
Stema napisał(a):
Kable też puść po wierzchu. nie za luźno. Tak jest lepiej.
Koledzy latający skrzydłami zaklejają pakiety przed startem po prostu taśmą. Oczywiście pakiety są zabezpieczone w gniazdach rzepami.
Sklejka pod pakiety też nie potrzebna.

Kable od serw wcinamy i zaklejamy taśmą, ale równie dobrze można je przykleić na taśmę do skrzydła. Pakiety mocujemy na rzepy, ale nie na płasko tylko rodzajem "obrączek". A sklejkę dajemy jak trzeba głęboko wciąć pakiety, bardzo poprawia to wytrzymałość dzióbka.
Robisz zasilanie 6s? (:)

_________________
Jasiek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: niedziela, 23 grudnia 2012, 20:57 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 23 stycznia 2011, 21:54
Posty: 38
Wiek: 41
Lokalizacja: Radzewice
Stema napisał(a):
Nie zostaną zachwiane, ale trochę mogą narozrabiać. Natomiast znacznie to osłabia dziób skrzydła, a to jego newralgiczna część jak końcówki. Powinieneś to s powrotem wypełnić styropianem i np zalaminować.
Klapki na pakiety są zbędne. Mocowanie, ciężar itp. Kable też puść po wierzchu. nie za luźno. Tak jest lepiej.
Koledzy latający skrzydłami zaklejają pakiety przed startem po prostu taśmą. Oczywiście pakiety są zabezpieczone w gniazdach rzepami.
Sklejka pod pakiety też nie potrzebna.


Stefan zauważ że moje skrzydło od spodu ma zalaminowaną całą centralną część płata, właśnie po to aby schować akumulatory i kable w profilu, model powinien być bardzo szybki więc im mniej oporów tym lepiej :D . Sklejka pod pakietami w moim przypadku być musi, ponieważ nie miał bym do czego przykleić velcro.
Myślę że zastosuję jednak tą laminatową klapkę, ale odpowiednio przyciętą, tak aby zakrywała tą dziurę pomiędzy li-polami.

Jasiek napisał(a):
Robisz zasilanie 6s?


aviatoRc napisał(a):
Witam ponownie grono szanownych modelarzy , z racji tego że przez ostatni rok zajmowałem się helikami, na RcClub tylko zaglądałem . Niestety krety związane z lataniem wiatrakowcami uświadomiły mi boleśnie że to jednak nie dla mnie, wracam do płatowców, dlatego mam nadzieję że przyjmiecie mnie z powrotem .
Piszę w tym wątku ponieważ chodzi mi po głowie pewien diabelski pomysł .
Posiadam napęd od helikoptera klasy 500:
silnik http://www.hobbyking.com/hobbyking/stor ... 300KV.html
regulator obrotów http://www.hobbyking.com/hobbyking/stor ... duct=16366
oraz pakiety http://www.hobbyking.com/hobbyking/stor ... oduct=7635 połączone szeregowo po dwa dają pakiety 6s
Oświećcie mnie, czy jest w ogóle sens ładować taki setup do skrzydełka T-ZAGI?
Dodam że model miał by być bardzo szybki, taki "przecinaczek", jeśli tak to jaka rozpiętość?

:mrgreen:

_________________
Pozdrawiam Wojtek!!!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: piątek, 4 stycznia 2013, 22:33 
Offline
modelarz

Dołączył(a): niedziela, 25 marca 2012, 17:26
Posty: 35
Wiek: 63
Lokalizacja: Puszczykowo
Wojtku jak model kiedy oblot


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: środa, 9 stycznia 2013, 22:49 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 9 stycznia 2013, 22:14
Posty: 12
Wiek: 45
Lokalizacja: Wiedeń (Austria)
Witam serdecznie.
To moje początki z tym typem modeli latających, więc proszę o wyrozumiałość

Planuję budowę DELTY lub T-ZAGI.
Posiadam osprzęt:
- BL MOTOR 2824-26 (http://www.robbe.de/roxxy-bl-outrunner-2824-26.html)
- BL - Control 720 (http://www.robbe.de/roxxy-blcontrol-720.html)
- śmigło 8X 6 APC Thin Elektro (http://www.conrad.at/ce/de/product/2339 ... Detail=005)
- pakiety Jamara LipoStar Turbo 2200mAh 25C 50C Burst Lipo Akku 11,1V 3S 3C Ladung 159g (http://www.d-edition.de/RC-Modellbau-Zu ... adung.html)

Czy takim zestawem da się polatać 1 metrowym skrzydłem ?
Siłą ciągu na pełnych obrotach jest dość spora - próba przeprowadzona w ręku, nie mam na razie dostępu do wagi. Ale na oko będzie jakieś 400gram.

Nie mam jeszcze tylko propeller-savera, ale może dostanę jakiś w najbliższym czasie.

Przeczytałem cały wątek i wywnioskowałem z tego że przy masie zestawu poniżej 500g można dobrze polatać na słabszych silnikach.
No chyba że jeszcze za mało rozumiem z tego co tu Piszecie

Co do materiału na skrzydło, to mam pod dostatkiem styroduru i styropianów o najróżniejszej gęstości. Dlatego zastanawiam się nad T-ZAGI, muszę jedynie zrobić na szybko wycinarkę do styropianu (z tym problemów nie będzie), bo jak patrzę na depron, to tu jest on dość drogi, a w budowlanych są arkusze bodajże 60x60...

Uprzedzę uwagi o nauce latania...
To ma być model szkoleniowy i rekreacyjny dla mnie i syna
Dlatego wolę coś prostego w budowie i odpornego na krety, do tego taniego.

Za wszelkie uwagi i pomoc z góry dziękuję

Edit: poprawiłem linki do stron


Ostatnio edytowano czwartek, 10 stycznia 2013, 00:37 przez unitral, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: T-ZAGI własnej produkcji
PostNapisane: środa, 9 stycznia 2013, 23:13 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:16
Posty: 6761
Wiek: 44
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
unitral napisał(a):
Witam serdecznie.
To moje początki z tym typem modeli latających, więc proszę o wyrozumiałość


jak widać w czytaniu regulaminów też jesteś początkujący !? Proszę się do niego zastosować.

_________________
To bzykanie coś oznacza. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu.

pozdrawiam Marcin


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 227 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

140,202,097 Wyświetlone Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL