Teraz jest piątek, 25 września 2026, 17:49

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 204 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: piątek, 8 czerwca 2012, 20:23 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 3 czerwca 2010, 20:17
Posty: 4308
Wiek: 64
Lokalizacja: Wrocław
Ja to powtórzyłem po TV, dopiera teraz zerknąłem na wiarygodne źródło.
No to latamy.

_________________
Pozdrawiam
Konrad P.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: piątek, 8 czerwca 2012, 20:32 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 maja 2010, 21:15
Posty: 7436
Wiek: 57
Lokalizacja: Śrem
Mam nadzieję, że uda się wylatać dwa pakiety :D

_________________
Pozdrawiam - Wojciech; POL - 7728
Jantar Magic; Futaba 18SZ
FILMY


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: piątek, 8 czerwca 2012, 20:45 
Offline
modelarz

Dołączył(a): czwartek, 25 marca 2010, 20:45
Posty: 890
Wiek: 31
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
wojcio69 napisał(a):
Mam nadzieję, że uda się wylatać dwa pakiety :D


Tylko ? ;)

_________________
Pozdrawiam,
Maciej


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: piątek, 8 czerwca 2012, 20:50 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 15 kwietnia 2012, 13:32
Posty: 470
Wiek: 45
Lokalizacja: Ostrołęka,Rydzewo
Ja dziś oblatałem depronowego pitssa,oblot zakączony sukcesem i powiem szczerze frajda nie mała,szybki,zwinny kupa radochy polatać przy domu.I tobie Konrad życzę powodzenia.

_________________
Pozdrawiam Tomek.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: piątek, 8 czerwca 2012, 20:51 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 3 czerwca 2010, 20:17
Posty: 4308
Wiek: 64
Lokalizacja: Wrocław
A zapomniałem powiedzieć że serwo które dałem pod ssanie niestety nie przeżyło dzisiejszego docierania silnika. Padło totalnie. Tyle się napałowałem żeby było ładnie a tu masz.
Właśnie się klei nowe. Miałem małe HD 1810. Zobaczymy czy to przetrzyma.

No i zgodnie z sugestią Marcina zdemontowałem osłonki na koła. Próbowałem pokołować dziś u siebie na trawniku i faktycznie szorowały po trawie. Stwierdziłem, że to ma być oblot a nie pokaz więc spokojnie można sobie podarować te osłonki

cyk napisał(a):
Ja dziś oblatałem depronowego pitssa,oblot zakączony sukcesem i powiem szczerze frajda nie mała,szybki,zwinny kupa radochy polatać przy domu ...

mam takiego Pitssa ale z EPP czy czegoś podobnego z HK. Lata kapitalnie. Tylko u mnie lata bardzo wolno bo silnik jest za mały. Generalnie miałem z nim radochę bo zgubiłem gdzieś popychacze do górnych lotek, więc je zakleiłem i latałem tylko na dolnych lotkach. Ale była radocha trzeba było dużo wcześnie brać się w zakręt bo można było go spokojnie przestrzelić.

_________________
Pozdrawiam
Konrad P.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: piątek, 8 czerwca 2012, 21:06 
Offline
modelarz

Dołączył(a): czwartek, 25 marca 2010, 20:45
Posty: 890
Wiek: 31
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Odnośnie serwa:
I dlatego jestem zwolennikiem standardowego rozwiązania - Popychacz wyprowadzony z maski albo bez popychacza jeśli jest łatwy dostęp do gaźnika.

_________________
Pozdrawiam,
Maciej


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: piątek, 8 czerwca 2012, 21:51 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 3 czerwca 2010, 20:17
Posty: 4308
Wiek: 64
Lokalizacja: Wrocław
W sumie przyznam się że nie przemyślałem do końca tego rozwiązania. Teraz widzę że była inna możliwość.

_________________
Pozdrawiam
Konrad P.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: piątek, 8 czerwca 2012, 22:13 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 8 czerwca 2010, 22:20
Posty: 1024
Wiek: 80
Lokalizacja: Australia Canberra
Malker napisał(a):
Odnośnie serwa:
I dlatego jestem zwolennikiem standardowego rozwiązania - Popychacz wyprowadzony z maski albo bez popychacza jeśli jest łatwy dostęp do gaźnika.

Maciek ma racje jest to najlepsze rozwiazanie, pusty zbiornik i SC na krawedzi natarcia dolnego skrzydla.
Czasami tez jest dobrze dac do oblotu komus bardzej doswiadczonemu - tu nie ma wstydu. Trymowanie modelu jest dosc istotne, moze Maciek by wskoczyl do Pitts'a

_________________
Pozdrawiam Stan

'Szybowiec ciezki na nos sam “zwali” sie na skrzydlo, a moze i w korkociag -- a prawidlowo wywazony szybowiec tez sie “wali” poniewaz PILOT chce go zwalic'.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: sobota, 9 czerwca 2012, 07:42 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 3 czerwca 2010, 20:17
Posty: 4308
Wiek: 64
Lokalizacja: Wrocław
Stan dzięki za rady. Będę dziś jeszcze raz wyważał model. Tylko różnica między tym co podaje instrukcja a natarciem dolnego skrzydła to jakieś 20mm. Strasznie dużo. Gdybym musiał wyważyć zgodnie z instrukcją to na ogon musiałbym dać około 40g ołowiu.
No ale zaraz wypompuję paliwo i składam do kupy. Dam znać co i jak.

Z tym popychaczem to wstyd się przyznać ale dałem strasznej du..y. Oryginalna maska była cały czas zapakowana, tylko raz ją wyciągnąłem zaraz po kupieniu zestawu. Do tej pory operowałem tylko tą atrapą do przymierzania (patrz str. 1 :) ). Jak wyciągnąłem oryginalną maskę i przyszło do dopasowania to dopiero zobaczyłem, że na przodzie maski sa dwa ogromne wloty powietrza. Spokojnie nimi można było wyprowadzić popychacz bez cięcia maski. Tylko dźwignię którą wkleiłem :twisted: trzeba było odwrotnie wkleić. Zobaczymy jak model przeżyje i nowe serwo też będzie szwankować to na pewno przerobie.

A z Maciejem to już mi taka myśl zaświtała :D, ale zobaczymy w jakim nastawieniu będę. :?

_________________
Pozdrawiam
Konrad P.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: sobota, 9 czerwca 2012, 07:48 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 18:35
Posty: 2364
Wiek: 63
Lokalizacja: Poznań - Jeżyce
cyk napisał(a):
nurtuje mnie ciągle jedne pytanko jak się wyważa takie dwupłaty i gdzie wypada środek ciężkości.?


Generalnie dla dwupłatów, czy też trójpłatowców, tez obowiązuje 30% od krawędzi natarcia, z tym ze mierzysz od natarcia "pierwszego" skrzydła do spływu "ostatniego"

_________________
Bartek
NEVER STOP EXPLORING!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: sobota, 9 czerwca 2012, 10:58 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 20:37
Posty: 717
Wiek: 70
Lokalizacja: Kalisz
wojcio69 napisał(a):
Mam nadzieję, że uda się wylatać dwa pakiety :D


Mam nadzieję że dacie mi też polatać ;)

_________________
Latać kazdy może ,jeden lepiej.............
Szczepan
instr.mod@wp.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: niedziela, 10 czerwca 2012, 05:12 
Konrad.
Jak było?
Już "jutro", a relacji brak. Niue mogę doczekać się wiadomości.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: niedziela, 10 czerwca 2012, 08:03 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:16
Posty: 6761
Wiek: 44
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Tak fajnie się im lata że pewnie latali do dziś :) czyli d.... i relacji

_________________
To bzykanie coś oznacza. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu.

pozdrawiam Marcin


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: niedziela, 10 czerwca 2012, 10:22 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 27 marca 2010, 12:44
Posty: 165
Wiek: 61
Lokalizacja: Porąbka /k. Bielska
Meloow napisał(a):
Tak fajnie się im lata że pewnie latali do dziś :)


To oczywiste że mogli latać do dziś, przecież zakupili nawet oświetlenie do modeli :D więc nocka poszła na testowe loty ;) więc teraz trzeba czekać aż się obudzą.

_________________
Pozdrawiam Janusz
_____________________________________________
W modelarstwie przede wszystkim liczy się wyrozumiała żona ewentualnie jej brak.
BIG BOYS-BIG TOYS


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: niedziela, 10 czerwca 2012, 18:27 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 30 marca 2010, 17:49
Posty: 430
ciach


Ostatnio edytowano środa, 15 maja 2013, 11:25 przez cyrax_ojz, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: niedziela, 10 czerwca 2012, 18:41 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 21 marca 2010, 20:37
Posty: 717
Wiek: 70
Lokalizacja: Kalisz
Nie zaginął ale nie ma się czym chwalić ,a całe zdarzenie filmował Wojtek, który jeszcze dziś był ze mną na lotnisku choć zaczęło padać.
Jak Tylko Wojtek wrzuci film to można zacząć płakać.
Tak przy okazji opiszę bo to wydarzyło się dziś,bez obecności kamery.
Jak większość wie, latamy na innej częsci lotniska i nasze lądowisko było wyznaczone chorągiewkami ,aby wiadomo było gdzie kosić .Oczywiście choragiewki zostały,"młody " odemnie latał Kataną podobną do mojej ,przed lotem śmiali się właśnie z tych chorągiewek .Zaraz po starcie zgasł mu silnik ,pięknym wywrotem podszedł do lądowania i dobieg zakończył na kołku chorągiewki .Śmigło :cry: skrzydło :( ale reszta dobra.

_________________
Latać kazdy może ,jeden lepiej.............
Szczepan
instr.mod@wp.pl


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: niedziela, 10 czerwca 2012, 21:47 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 maja 2010, 21:15
Posty: 7436
Wiek: 57
Lokalizacja: Śrem
Loty w Michałkowie 09.06.2012 - tak było







A reszta jest milczeniem...

_________________
Pozdrawiam - Wojciech; POL - 7728
Jantar Magic; Futaba 18SZ
FILMY


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: niedziela, 10 czerwca 2012, 22:01 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:16
Posty: 6761
Wiek: 44
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
no to ładnie :(

_________________
To bzykanie coś oznacza. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu.

pozdrawiam Marcin


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: poniedziałek, 11 czerwca 2012, 07:08 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 27 marca 2010, 12:44
Posty: 165
Wiek: 61
Lokalizacja: Porąbka /k. Bielska
Bardzo nie miła sytuacja jeżeli oblot modelu kończy się kraksą, Konrad co było przyczyną że model spadł na ziemię jak kamień? Może silnik niedomagał? Słychać było jak mówisz że się boisz, z pewnością lepiej byłoby gdyby ktos bardziej doświadczony oblatał model ale jak to mówią - musztarda po obiedzie- gdy już jest kret. Napisz coś więcej jak ochłoniesz.

_________________
Pozdrawiam Janusz
_____________________________________________
W modelarstwie przede wszystkim liczy się wyrozumiała żona ewentualnie jej brak.
BIG BOYS-BIG TOYS


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: poniedziałek, 11 czerwca 2012, 07:35 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 maja 2010, 21:15
Posty: 7436
Wiek: 57
Lokalizacja: Śrem
Co do oblotu to były propozycje aby zrobił go Maciej (latał żółtą kataną) ale...
Jak robisz oblot swojego modelu i potrzaskasz, to jakoś musisz to przełknąć ale jak robisz oblot czyjegoś modelu i potrzaskasz, to już inna bajka.
DKBPK na miejscu dokonała wstępnej analizy i prawdopodobną przyczyną kreta było zbyt ostre wznoszenie po starcie, co pilota zaskoczyło, na co zareagował zamknięciem przepustnicy gazu, co zaskutkowało utratą ciągu a tym samym spadkiem prędkości i siły nośnej. Do tego było za nisko aby wyprowadzić model ślizgiem do lotu poziomego.
Obecnie Konrad jest na etapie próby sprowadzenie samego kadłuba.
DKBPK=(Doraźna Komisja Badania Polowań na Krety)

_________________
Pozdrawiam - Wojciech; POL - 7728
Jantar Magic; Futaba 18SZ
FILMY


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: poniedziałek, 11 czerwca 2012, 09:08 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 3 czerwca 2010, 20:17
Posty: 4308
Wiek: 64
Lokalizacja: Wrocław
Chłopaki jak mi do wieczora nie zniknie internet to napisze co i jak z mojej strony. Szlak mnie trafia bo przez te Mistrzostwa coś zarazy w TPSA robią z tym netem. Od soboty nie mam internetu, no może mam ale nie idzie się połączyć z żadną stroną WWW i z żadnym forum.
Dziś jest lepiej, ale teraz muszę koniecznie lecieć do klienta.

_________________
Pozdrawiam
Konrad P.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: poniedziałek, 11 czerwca 2012, 11:23 
Konrad - nie łam się.

Ja ostatnio miałem jeszcze krótszy lot (jakiaś 1 s) - po sezonie zimowym wyprowadziłem składany w pocie czoła swój model na zewnątrz, rozpędziłem go, szarpnięcie w górę, próba korekty i zbyt gwałtowne przyglebienie...

Po fakcie okazało się, że nie włączyłem dual rate i wychylenia SW były ustawione na maxa (ok 50 stopni)...

Zacisnałem zęby i odbudowałem :)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: poniedziałek, 11 czerwca 2012, 11:30 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:16
Posty: 6761
Wiek: 44
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
nie ale może ten model tak ma , na jednym ze zdjęć @Stan'a widać podobnego pittsa być może po podobnym "ała"


Obrazek


Konrad zapytaj Stana może wie coś więcej na temat tego pittsa z jego fotki.

Chyba że chodzi o stery czasowe i jest twój model już odbudowany ;)

_________________
To bzykanie coś oznacza. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu.

pozdrawiam Marcin


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: poniedziałek, 11 czerwca 2012, 11:38 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 8 czerwca 2010, 22:20
Posty: 1024
Wiek: 80
Lokalizacja: Australia Canberra
Nie, lataja one przyzwoicie, temu u mnie zabraklo paliwa :lol: :lol: :lol:

_________________
Pozdrawiam Stan

'Szybowiec ciezki na nos sam “zwali” sie na skrzydlo, a moze i w korkociag -- a prawidlowo wywazony szybowiec tez sie “wali” poniewaz PILOT chce go zwalic'.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: poniedziałek, 11 czerwca 2012, 12:12 
Offline
modelarz

Dołączył(a): czwartek, 25 marca 2010, 20:45
Posty: 890
Wiek: 31
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski
Moim zdaniem o odbudowie nie ma co mówić a jeśli Konrad ten model odbuduje to jest dla mnie mistrzem w budowie modeli :)
Kadłub to plastik wzmocniony tylko prętami węglowymi.

_________________
Pozdrawiam,
Maciej


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: poniedziałek, 11 czerwca 2012, 16:12 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 maja 2010, 21:15
Posty: 7436
Wiek: 57
Lokalizacja: Śrem
Maćku jak nie odbuduje jak odbuduje :D
Już nawiązał współpracę na lini On - Ol-Pen - Ripmax celem sprowadzenia nowego kadłuba :D

_________________
Pozdrawiam - Wojciech; POL - 7728
Jantar Magic; Futaba 18SZ
FILMY


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: poniedziałek, 11 czerwca 2012, 16:34 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 31 marca 2010, 08:00
Posty: 3701
Wiek: 76
Lokalizacja: Pabianice
Cholera :evil:

_________________
Pozdrawiam
karol


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: poniedziałek, 11 czerwca 2012, 17:03 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 3 czerwca 2010, 20:17
Posty: 4308
Wiek: 64
Lokalizacja: Wrocław
Czy jestem zły. Tak jak cholera, ale to pozytywna złość. Żeby mnie model pokonał – no niedoczekanie. :twisted: :twisted:

No w końcu mam nadzieję, że ten cholerny Internet już na stałe wrócił. :evil: Chciałem się już w sobotę podzielić z Wami tą wiadomością ale ni jak nie szło przez internet. :D
Dziś mam świetny humor bo wyjaśniłem bardzo ważną sprawę, która od środy nie dawała mi spokoju. W skrócie gdybym dziś nie udowodnił, że nie popełniłem błędu przy rozliczaniu projektów Unijnych to skończyć się mogło ogromnym odszkodowaniem i do tego jeszcze sprawa mogła trafić do sądu.

Tak więc wszystko opowiem jak ma spowiedzi. :o :o

Czy macie czasami też tak, że czego się nie dotkniecie danego dnia to wszystko się pie..rzy. Tak było ze mną w sobotę. Od samego rana wszystko szło nie tak. Czynności, które powtarzam tysiące razy w sobotę się chrzaniły. Przedmioty martwe zawzięły się na mnie i odmawiały współpracy. Tak naprawdę w sobotę nie powinienem latać niczym a tym bardziej oblatywać nowy model, tylko podziwiać wyczyny Macieja i jego modelu na lotnisku. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Po analizie doszedłem do wniosku, że błędów popełniłem strasznie dużo. :!: :!: :!: :!:
Po pierwsze nowego modelu nie powinienem oblatywać przy takim wietrze. Jestem jeszcze za słaby w te klocki. Niby nic takiego 3-4 m/s ale były podmuch dość silne. Niestety model wystartował nie pod wiatr tylko bokiem.

Po drugie powinienem zdecydowanie ograniczyć wychylenia sterów. Maciej trochę zmniejszył ale jak się okazało i tak za mało.

Po trzecie za bardzo chciałem. Tak naprawdę to na siłę kończyłem model żeby zdążyć na sobotę. Spokojnie powinienem odczekać jeszcze ze 2-3 tyg. Dopieścić go, ustawić odpowiednio nadajnik, przetestować pewne rozwiązania. A przede wszystkim ochłonąć i byłoby na pewno dobrze.

Po czwarte jak ma się w danym dniu pecha to się pije żeby odczarować pecha a nie lata modelami. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Ale to wszystko i tak nic.
Najważniejszy błąd jaki popełniłem to zmniejszyłem obroty i próbowałem wyprostować model lotkami zamiast dać maksymalny ciąg i oddać wysokość. Model bardzo szybko poszedł pionowo w górę i to mnie wystraszyło i pewnie dlatego zmniejszyłem obroty. Niestety w sytuacjach stresowych ręce nie chcą działać jak należy. To z tym zdejmowaniem obrotów to już instynkt z którym nie mogę sobie poradzić od dłuższego czasu. Nie mam pojęcia dlaczego tak robię.

Ale kurde to nie koniec przygody z Pittsem. (:)
Ten model za bardzo mi się podoba i nie odpuszczę. Będzie nowy kadłub to już wiem. Kwestia tylko czasu. Jak przyjdzie szybko (2-3 tyg.) to może jeszcze w drugiej części sezonu uda się oblecieć. Generalnie założenie jest takie: będę odbudowywał model dopóki nie poleci, choćby 10 razy. :mrgreen: :mrgreen: Się zawziąłem. :twisted:

Jakie straty:
Kadłub do kosza – no chyba żeby??. Pęknięte są tylko i aż dwie wręgi. Jedna w ½ druga w 1/3. Tyle, że to prawie 50% wszystkich wręg nie licząc firewall-a i ogonowej. Mam dwa pomysły na odbudowę, ale poczekam, aż przyjdzie nowy kadłub. Odbuduje choćby po to żeby mieć w razie czego - to raz, a dwa - to jak będę miał w zapasie to przede wszystkim oblot będzie mniej stresująca, że jakby co to nie koniec modelu. :mrgreen:

Niestety również w sobotę poturbowałem Minimoa.
Dokładnie ten sam problem co z Pittsem - poszła gwałtownie pionowo, zdjąłem obroty silnika i zwaliła się na lewe skrzydło. Normalnie Minimoa startowała jak przerośnięty EasyGlider a tym razem poszła po sekundzie pionowo w górę i przez sekundę leciała na plecach. To na szczęście szybowiec więc udało się jakoś zminimalizować straty. Straty to 3-4 spore (tak 0.5-1.5 cm) odpryski lakieru. Już w niedzielą zaszpachlowałem i wyszlifowałem. Teraz tylko trzeba prysnąć farbą i nie będzie widać że coś było. Gorzej z serwem na prawym skrzydle. Padnięte całkowicie. Konieczna wymiana. Teraz jeszcze zastanawiam się czy wywalić drugie i dać dwa nowe, czy tylko dokupić drugie takie samo.

A teraz przyczyna wypadku. Po pierwsze to i w tym przypadku potwierdza się to co napisałem wcześniej, że jak idzie nie tak to już do końca.

A faktyczna przyczyna to jak mawia Motylasty głupota w esencjonalnej postaci. Ponieważ podczas szybowania w maju trzeba było podnieść ster wysokości żeby lot był w miarę poziomy, wystarczyło tylko zerknąć, że na trymerze ster wysokości jest podniesiony o 10 jednostek. Niestety na oko nie było tego kompletnie widać. I cała przyczyna.

Wnioski. :!: :!:
Bardzo dobra choć bolesna lekcja. Mam nadzieję, że będzie skutkowała w przyszłości.

_________________
Pozdrawiam
Konrad P.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: poniedziałek, 11 czerwca 2012, 18:34 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:29
Posty: 5574
Wiek: 49
Lokalizacja: Huddersfield - taka dziura w UK :P
Przykro slyszec Konrad - ale jak to mowia - poki nie przypiep.....sz to sie nie nauczysz - szkoda, ze wybrales przypiep....e swoimi modelami ;) :D
Na pocieszenie - ja walilem w sciany (co prawda halowka - wiec nawet nie modelem) po tym jak sie zblizalem za bardzo i ze strachu zdejmowalem gaz po czym model pomalu ale w sciane trafial, po kilkunastu naprawach nauczylem sie aby dawac gaz na maxa i uciekac do gory ;)
Zycze abys nabral nawyku zanim zaliczysz kilkanascie napraw jak ja :lol: Gaz zdejmuj tylko do ladowania i bedzie git :D

_________________
Pozdrawiam Robert vel mammuth .
Wiele osob znajacych mnie tylko z "netu" podejrzewa, ze jestem aroganckim chamem.
Wszystko zmienia sie jak juz mnie poznaja osobiscie ...... maja pewnosc

jesli pomoglem - to kliknij >>> POMOGL <<<


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: poniedziałek, 11 czerwca 2012, 20:48 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 27 marca 2010, 12:44
Posty: 165
Wiek: 61
Lokalizacja: Porąbka /k. Bielska
Witaj Konrad, bardzo obszernie opisałeś to wszystko, teraz widzę że miałeś ten sam problem co ja na początku czyli zdejmowanie gazu w sytuacjach krytycznych. Po upływie czasu nauczono mnie że to jest błąd bo trzeba model wyrwać w górę a nie dać mu spaść na glebę ale teraz można sobie tylko gdybać. Póki co to kompletuj Pitts-a i w górę, tylko bez niespodzianek ;)

_________________
Pozdrawiam Janusz
_____________________________________________
W modelarstwie przede wszystkim liczy się wyrozumiała żona ewentualnie jej brak.
BIG BOYS-BIG TOYS


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: poniedziałek, 11 czerwca 2012, 20:51 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 3 czerwca 2010, 20:17
Posty: 4308
Wiek: 64
Lokalizacja: Wrocław
Janusz dzięki. :)
Musze powiedzieć, że tchnąłeś trochę optymizmu z tym zdejmowaniem gazu. Myślałem, że to tylko u mnie i nic się nie da z tym za bardzo zrobić. :?
Na ta chwilę rozbieram Pittsa żeby dokładnie zobaczyć faktyczny stan uszkodzeń.

_________________
Pozdrawiam
Konrad P.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: poniedziałek, 11 czerwca 2012, 21:03 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 27 marca 2010, 12:44
Posty: 165
Wiek: 61
Lokalizacja: Porąbka /k. Bielska
Konrad, z tym zdejmowaniem gazu to tak jak z hamowaniem w zakręcie. Trzeba było tylko się przełamać i dodać go na tyle by wyjść z opresji cało. Nie przejmuj się ale próbuj zrobić jak mówię i czasem może Ci się wydawać to wbrew sobie jednak to w 90% jest dobrym wyjściem z takich sytuacji.

_________________
Pozdrawiam Janusz
_____________________________________________
W modelarstwie przede wszystkim liczy się wyrozumiała żona ewentualnie jej brak.
BIG BOYS-BIG TOYS


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: poniedziałek, 11 czerwca 2012, 21:14 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 3 czerwca 2010, 20:17
Posty: 4308
Wiek: 64
Lokalizacja: Wrocław
:D

_________________
Pozdrawiam
Konrad P.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: poniedziałek, 11 czerwca 2012, 23:25 
Offline
modelarz

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 19:06
Posty: 939
Zacznij latać 3D. Tam, gdy coś się dzieje, dajesz gaz na max i stawiasz model do pionu ;-)
Też musiałem się przełamać :-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: poniedziałek, 11 czerwca 2012, 23:54 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 8 czerwca 2010, 22:20
Posty: 1024
Wiek: 80
Lokalizacja: Australia Canberra
wojcio69 napisał(a):
Co do oblotu to były propozycje aby zrobił go Maciej (latał żółtą kataną) ale...
Jak robisz oblot swojego modelu i potrzaskasz, to jakoś musisz to przełknąć ale jak robisz oblot czyjegoś modelu i potrzaskasz, to już inna bajka.
DKBPK na miejscu dokonała wstępnej analizy i prawdopodobną przyczyną kreta było zbyt ostre wznoszenie po starcie, co pilota zaskoczyło, na co zareagował zamknięciem przepustnicy gazu, co zaskutkowało utratą ciągu a tym samym spadkiem prędkości i siły nośnej. Do tego było za nisko aby wyprowadzić model ślizgiem do lotu poziomego.
Obecnie Konrad jest na etapie próby sprowadzenie samego kadłuba.
DKBPK=(Doraźna Komisja Badania Polowań na Krety)


Wydaje mi sie ze doswiadczony pilot oblatujacy czyjs model nie powinien ponosic zadnych konsekfencji moralnych i finansowych z ewentualnego kreta.. a model ma 1000% razy wieksze szanse przezycia.
Oblatywanie modeli w Australi przez innych bardzej doswiadczonych jest ogolnie przyjete i nie ma zadnych problemow, i zaoszczedza kupe kasy.

_________________
Pozdrawiam Stan

'Szybowiec ciezki na nos sam “zwali” sie na skrzydlo, a moze i w korkociag -- a prawidlowo wywazony szybowiec tez sie “wali” poniewaz PILOT chce go zwalic'.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: wtorek, 12 czerwca 2012, 06:05 
Stan napisał(a):
Oblatywanie modeli w Australi przez innych bardzej doswiadczonych jest ogolnie przyjete i nie ma zadnych problemow, i zaoszczedza kupe kasy.

Również stosuję tą "metodę" :D Przy pierwszych wzlotach łatwo spanikować, tym bardziej, że pomimo dokładanych starań, model nigdy nie jest właściwie wytrymowany. Doświadczony pilot utrzymując drążkami pozycję na spokojnie przeprowadzi trymowanie. "Młodzik" spanikuje i spotkanie z kretem gwarantowane. Wiem to po sobie, bo pomimo, że młody wiekiem nie jestem, to w lataniu jeszcze szczypiorek ze mnie... :D
Jak mam okazję, a zawsze się staram aby ją mieć, to nowy model oddaję w ręce doświadczonego pilota :D


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: wtorek, 12 czerwca 2012, 06:57 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 marca 2010, 17:16
Posty: 6761
Wiek: 44
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Macie rację , osobiście też ze mnie taki pilot jak koziej d... trąba, ale "oblatowywuję" swoje modele sam :) Niestety czasami jak wiedzę model który ktoś ma zamiar oblatać to za pietruszkę nie zabiorę się za oblot takiego gniota. Oblatać to można model co do którego mam 200% pewność że są poprawnie zbudowany.

_________________
To bzykanie coś oznacza. Takie bzyczące bzykanie nie bzyka bez powodu.

pozdrawiam Marcin


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: wtorek, 12 czerwca 2012, 09:05 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 13 kwietnia 2012, 14:28
Posty: 2532
Wiek: 61
Lokalizacja: Szczytniki
Na pewno będzie dobrze i model poleci. Sam niespełna miesiąc temu przy próbie (nie cierpię tego słowa) "oblotu", rozwaliłem Zlina 50. To tak na pocieszenie ode mnie ;).

_________________
Pozdrawiam Jurek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: wtorek, 12 czerwca 2012, 19:09 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 15 kwietnia 2012, 13:32
Posty: 470
Wiek: 45
Lokalizacja: Ostrołęka,Rydzewo
Szkoda ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło jak zapewne czytałeś ja rozkretowałem dwa modele,po naprawie cessna lata lepiej niż kiedykolwiek,i jeszcze jeden mały szczegół ja wolę obloty w samotności lepiej wtedy myślę i dokładniej przygotowuje model do lotu,zero pośpiechu,spokojnie i powoli,a przy kibicach jest większy stres i większe gafy się popełnia.Wieżę że odbudujesz model i pokażesz wszystkim co on potrafi.

_________________
Pozdrawiam Tomek.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pitts Special Ripmax - nowy projekt
PostNapisane: wtorek, 12 czerwca 2012, 20:24 
Offline
modelarz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 3 czerwca 2010, 20:17
Posty: 4308
Wiek: 64
Lokalizacja: Wrocław
Chłopaki dzięki za otuchę. Na pewno będę walczył z odbudową i model jeszcze z pewnością poleci.

_________________
Pozdrawiam
Konrad P.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 204 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

139,596,498 Wyświetlone Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL