Witam, jakiś czas temu kolega (Bartek, będę pisać po imieniu, jeśli będzie trzeba) dostał od rodziców model Bf-109 TW-749. Model został skasowany, gdy ktoś kopnął piłką do nogi w jego kierunku. Wyciągnęliśmy wyposażenie, w tym silnik i przełożyliśmy do modelu dwupłata z EPP 800mm. Oryginalnie Bf-109 latał na pakiecie 3S ze śmigłem 8x5SF (jeszcze bardziej giętkie i łamliwe niż GWS, ale się nic złego nie działo w locie -co jest istotne), ale my założyliśmy APC 9x4.5SF (nie grzał się przy małych obrotach). Silnik rozmiarów zwykłego dzwonka, ciąg na 8x5SF wystarczał do wypuszczania Bf-109 pionowo do góry. Pierwsza próba ciągu w dwupłacie -rozsadziło śmigło na 2/3 mocy, jedna z łopat uszkodziło ścianę, a druga biurko, oprócz tego rozerwało całą przednią część kadłuba.

Całe szczęście, że trzymaliśmy model pionowo do góry nad głowami, inaczej by się to źle skończyło. Potem Bartek przełożył ten silnik do Kilera, założyliśmy moje śmigło APC 9x4.5E , przykręciliśmy silnik do wieżyczki,opieramy model wingletami o bramę, tak, aby tylko one jej dotykały, a dziobem model był oparty o ziemię, a ja się oddaliłem 20m od modelu, dla bezpieczeństwa, co okazało się słuszną decyzją. No to powoli rozkręcam silnik, po jednym ząbku na drążku gazu, w połowie obrotów słyszę dosyć głośne: "DUP!!". Podbiegam do modelu i się załamałem, mimo, iż Kiler należał do Bartka. Jedna łopatka śmigła odbiła się od płotu, druga poleciała nie wiadomo gdzie, silnik (stator) metr od modelu, część wirująca 5m od miejsca zdarzenia, pod modelem łożyska, które wyleciały z silnika, a wieżyczka rozonaczona na 3 części

Wał był prosty, piasta również, oba śmigła wyważone, bez uszczerbek, zarysowań itp.. na żadnych obrotach przed rozerwaniem śmigieł żadnych wibracji, idealnie grało. Po śmigłach, jakie stosowaliśmy, sądzę, iż silnik miał coś koło 1000kv. Rozumiem, SF jest słabsze niż zwykłe APC E, ale czemu to drugie się rozleciało? Ktoś może powiedzieć, co się stało, dlaczego? Może po prostu zamiast 3S zastosować 2S? Albo jakie śmigło, aby się nie rozwaliło?