Chyba nie do końca się zrozumieliśmy

Stalowa linka niewiele się różni od paska ząbkowanego z tworzywa, które odrzuciłem.
Raczej miałem na myśli coś takiego jak pokazał Hubert, ale nie bardzo mam gdzie krańcówki umieścić.
Artu ma prawie rację. Chodzi o pływający model. Ale ten wskazany zostanie ewentualnie tak przerobiony, jeśli uda się na prostszym.
Chodzi o zrobienie wodolotu, ale z możliwością pracy na wolno, jako holownik, albo pchacz. Jeszcze się zobaczy.
A czemu wodolot? Oczywiście jak zawsze chodzi o pokazówkę dla publiczności

Po kilku latach powolnego przymierzania się w tym (a właściwie przyszłym) sezonie, wygląda na to, że zorganizujemy jednostki ratownicze do ściągania rozbitków, którym np. zabrakło prądu w czasie wyścigu wodnosamolotów. Wg regulaminu ze względu na bezpieczeństwo, nie wolno wypływać motorówkom z ludźmi do podjęcia z wody modeli w czasie wyścigu. Dlatego będą pływające modele RC, możliwe, że też z FPV.
Jako wodolot "ratownik" będzie miał szybko podpłynąć do rozbitka i potem już wolniej dopchać czy doholować go do brzegu.
Znalazłem kilkanaście układów podwodnych skrzydeł. Stałe i rozkładane. I jedno z tych rozkładanych wyglądało tak, że wysuwało spod kadłuba główne skrzydło w dół. A właściwie odsuwało się pionowo od niego. Właśnie na dwóch teleskopach.
Ale wygląda na to, że zrezygnuję z tego rozwiązania. Za trudne. Przy tak małych rozmiarach łatwiej o nierówne wysuwanie się i możliwe przekoszenie, zaklinowanie. Istnieją prostsze rozwiązania.
Dziękuję za zaangażowanie.