Dobra, mi to jest obojętne i napiszę całą i długą historię jak z nim zacząłem...skoro pragniecie

Kupiłem rtf, kadłub skleiłem a kabelki poprosiłem o lutowanie w modelarni-nie miałem lutownicy i był to temat obcy dla mnie. Elektronika działa, wszystko wklejone i złożone moją ręką (o zgrozo..). Producent wkleił piankę montażową pod SW-zasugerowałem się tym i tak zamocowałem ster wysokości.. Wiadomo, pianka się odkształciła* i model poleciał na kilka metrów po czym łagodnie kręcił koła i nie dało się latać. Przy próbach spadłem około 15 razy aczkolwiek całkiem łagodnie, zestaw permax 400 i regl szczotkowy.
*jeszcze nie miałem takiej wiedzy by się domyślić, iż to producent dał D... Wyszło na jaw przy poprawie lotek w dalszej części-zapraszam na dół.
Zrobiłem lotki by móc kontrować:
Model przy moich lotkach zaliczył około 50 nieudanych startów skończonych uszkodzeniem dzioba-permax nie był wystarczająco silny a ja próbowałem i próbowałem. Na innym forum zaproponowano mi bezszczotkowy zestaw (permax może dałby radę gdyby miał zasilanie 11.1v li pol a nie 8.4 nimh ale nikomu to nie przyszło napisać) więc kupiłem HW25A+SilverBlue 260W+Tgy 11.1v 2.2mAh . Co to dało? Model wbił się kolejne 50 razy w ziemie ale z większą prędkością (przy starcie). Stwierdziłem, że się poddaję więc oddałem do poprawienia Panom z modelarni (tak dbałem o bezpieczeństwo jak widać bo jak było coś nie tak to dawałem modelarzowi do poprawy/ doradzeniu i mnie to kosztowało tyle co 2/3 ceny nowego więc nie oszczędzałem w tym wypadku...). Model zaliczył jeszcze >10 kretów jak tłumaczyłem tacie technikę wyrzutu (lekko w dół do przodu żeby nie było).
I tutaj po około 150 nieudanych startach wreszcie poleciałem, było całkiem ok
http://www.youtube.com/watch?v=hXMX5nKOLss&feature=plcp*. Taki stan trwał 2-3 loty, podczas których raz mi się urwała lotka|silnik zaczął przerywać| i spaliłem serwo SW czego skutkiem była marchewka z maksymalną prędkością- ona znacznie uszkodziła kadłub i pokrzywiła kąty.
*używałem nerwowo sw i lotek bo po lataniu na symku figur miałem taki odruch a to jest szybowiec ale to zobaczyłem na filmie dopiero..
[To był mój pierwszy lot w życiu, LOT a nie start

Jak widać, mimo że wiało potrafiłem sobie poradzić rozklekotanym modelem.. mój kolega co już od 2 lat lata nawet spalinami spadł po kilkunastu sekundach psiocząc jako to lata i porywcze jest

]
Miałem jeszcze jedną próbę lotu w dość ciasnym miejscu ale zahaczyłem o drzewo i kadłub pękł wtedy na 4 części, był temat na forum. Wszystko w miarę posklejałem i poprawiłem aczkolwiek problem teraz mam w wyważeniu skrzydeł (nierównomierne rozprowadzenie taśmy na 2 skrzydłach) a w dodatku serwo na jednej lotce ma duży luz i musze je wymienić-stało się to po majówkowym lataniu.
Obecnie jestem na ukończeniu Jerrego 400 od Tata-MAJI, który jest w bardzo dobrym stanie i na nim mogę w końcu latać bezstresowo-na sprawdzonym wyposażeniu.
I powiem tak, tyle kasy władowałem w ESa (już miałbym EGP..) i od stycznia się z nim męczę wertując fora i moja upartość w dążeniu do celu wyszłaby ok, gdybym nie spalił znowu silnika. Film powyżej przedstawia, że działało to na tyle ok, iż dało się latać. Koledzy też są modelarzami i stwierdzili, że jest ok wszystko
Masy modelu nie zamierzam zwiększać, lipol będzie miał rozgałęzienie na ubec i regl więc waga wzrośnie ~40g z kablami. I nawet wolę zainwestować w ubeca osobnego-jak regulator się uszkodzi to będę miał zasilanie w serwach by bezpiecznie wylądować. UBEC kupię porządny by nie zostać bez sterowania-jak silnik jest odłączony to wyląduję ale bez serw już niekoniecznie..
Żeby nie było-nie uważam się za świetnego pilota ale sądzę, że potrafię latać całkiem ok bo jak mam kontrolę to posadzę model bez problemów. Hmm, cudowne dziecko co zna się na wszystkim i jeszcze potrafi latać jak osoba, która ćwiczy długi czas?

Nie, otóż powrót ze szkoły zajmuje mi 40-60 minut, podczas których ćwiczę na symulatorze w komórce (leos rc simulator). Model wybieram na podobieństwo Extry, wszystko ustawiam na hard i latam. Pamiętam, jak w październiku rozwalałem trenerka co chwile a teraz latanie tą Extrą nie sprawia mi żadnych problemów (tak to tylko darmowy symulator z komórki ale nieźle ustawiony daję pojęcie początkującemu). U mnie na galaxy s chodzi bez problemów i mam 2 drążki jednocześnie.
Puenta- podłączenie działało|model latał|prawdopodobnie umiem latać|jestem uparty i mimo wszelkich opinii będę przyjmował krytykę i próbował dalej|
______________
Na lotnisku się nie pokazywałem..bo mi jest wstyd za wygląd ESa i brak aparatury. Aczkolwiek, postaram się przemalować ESa by tak nie świecił, trochę taśmy zdejmę i będzie ok. Pojawię się na lotnisku za niecały miesiąc jak już posiądę i ponaprawiam co muszę..